27 lipca 2010

Walka z powodzią - ciągłość działania w praktyce

Onet opublikował na swoim blogu bardzo ciekawe studium przypadku. Tegoroczna powódź bardzo zagroziła ich głównej serwerowni - by zapewnić ciągłość działania onet.pl trzeba było uruchomić plany kryzysowe. Polecam zarówno lekturę całej historii, jak i przejrzenie galerii zdjęć - szczególnie tych ostatnich.

Marcin Kluczewski - Kierownik Zespołu Administratorów Drugiej Linii Wsparcia w onet.pl zwrócił też uwagę na jedną prawidłowość o której często się zapomina (moje pogrubienie):
"Następnym krokiem, jaki został podjęty w związku z zagrożeniem było przepięcie wszystkich usług i systemów działających produkcyjnie na infrastrukturę zapasową w innych centrach danych. Decyzja była trudna, ponieważ architektura części z przepinanych systemów powodowała, że przepięcie możliwe było „w jedną stronę” a w każdym razie powrót z danym systemem z powrotem do lokalizacji początkowej wiązałby się z dużym nakładem pracy."
No i oczywiście koniecznie trzeba podkreślić tę myśl:
"I na koniec jeszcze jedna ważna uwaga: choćbyśmy mieli najlepsze i najbardziej szczegółowe plany są one niewiele warte, jeżeli nie są przetestowane. Tylko regularne testy zapewnią nas, że plan jest realny i wykonalny, oraz że żadne zmiany, które wykonaliśmy w infrastrukturze nie spowodowały, że stał się on nieaktualny."

26 lipca 2010

Sektor bankowy jako potencjalny cel ataku cyberterrorystycznego

W publikacji "CYBERTERRORYZM - nowe wyzwania XXI wieku" powstałej po ubiegłorocznej konferencji pod tym samym tytułem przedstawiłem referat "Sektor bankowy jako potencjalny cel ataku cyberterrorystycznego".

Wymieniłem w nim między innymi kilka potencjalnych zagrożeń dla całego sektora bankowego, na których nadejście należy być przygotowanym. Cyberterrorystyczne ataki skierowane na sektor bankowy mogą między innymi skutkować:
- Zakłóceniem swobodnego przepływu środków pieniężnych;
- Zafałszowaniem danych dotyczących bieżącej sytuacji gospodarczej i finansowej;
- Manipulowaniem notowaniami kursowymi bądź giełdowymi;
- Odebraniem firmom i osobom prywatnym bieżącego dostępu do zgromadzonych środków;
- Zafałszowaniem informacji dotyczących poziomu zadłużenia;
- Kradzieżą i legalizacją znacznych sum.

Źródło: Syta J., Sektor bankowy jako potencjalny cel ataku cyberterrorystycznego. Cyberterroryzm - nowe wyzwania XXI wieku. Praca zbiorowa Jemioła T., Kisielnicki J. i Rajchel K. [red.], Wydział Wydawnictw i Poligrafii Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, Warszawa 2009, str. 696-703

Najlepszą metodą zabezpieczenia się przed tego typu atakami jest przeciwdziałanie - wykrycie ataku zanim nastąpi i skuteczne przeciwdziałanie. Co jednak jeśli nie uda się go wykryć wcześniej? Czy banki są przygotowane na reakcję post factum?

23 lipca 2010

"Co", "Jak" i "Dlaczego"

Trafiłem ostatnio na kolejne ze świetnych (moim zdaniem) wystąpień na TED. Simon Sinek wyjaśnia w bardzo prosty sposób jak zdobywać innych, jak przekonywać ich do kupna produktów, zachęcać do swoich idei. Nie chodzi tu o komunikowanie "co" i "jak" należy robić ale o docieranie do wnętrza człowieka, do tłumaczenia "dlaczego".


To co mnie cieszy to fakt, że w swoich prezentacjach i artykułach dotyczących roli komunikacji w zarządzaniu bezpieczeństwem również zwracam uwagę na ten aspekt, jako kluczowy dla właściwego zabezpieczania informacji.

22 lipca 2010

Symantyczne wyszukiwanie w praktyce

Gazeta.pl podała, że Google właśnie zakupiło kolejną firmę: Metaweb, która opracowała technologię symantycznego wyszukiwania.

Wygląda na to, że będzie to kolejna rewolucyjna składowa systemu. Cała idea opiera się na trosce by tym samym :obiektom" w sieci nadawać to samo znaczenie, niezależnie od formy w której jest to przedstawiane. Brzmi skomplikowanie? polecam obejrzenie krótkiej reklamówki firmy metaweb.


21 lipca 2010

Walka z terroryzmem - "Przedobrzyliśmy"

Uruchomienie polskiego portalu zajmującego się antyterroryzmem zbiegło się w czasie z debatą o skali amerykańskiego programu walki z terroryzmem. Gazeta.pl opisała wyniki analiz zrobionych przez Washington Post z których wynikają między innymi następujące fakty:
- walką z terroryzmem zajmuje się 45 organizacji (nie licząc prywatnych firm)
- 854 tys. osób ma dostęp do tajnych informacji
- nikt nie potrafi zapanować nad tymi działaniami

Potężne wrażenie zrobił na mnie następujący wykres zbierający zakres zainteresowań poszczególnych 45 agencji:


Wniosek jest jeden i stale ten sam. Na bezpieczeństwo tak jak na technologie można wydać każde pieniądze, wykorzystać praktycznie nieograniczone zasoby. Jednak nie sztuka wydawać bez opamiętania - zarządzać bezpieczeństwem trzeba z głową, metodycznie, zgodnie z najlepszymi praktykami. Inaczej efekty będą zgoła przeciwne do zamierzonych - nie tylko agencje udławią się ilością przetwarzanych informacji i prowadzonych śledztw, ale równocześnie znacznie zwiększy się ryzyko infiltracji agentów przez nieprzyjaciół.

20 lipca 2010

Cyfrowy dowód osobisty

Wolność panująca obecnie w internecie mnie przeraża. Nie, ze względu za zapędy rodem z Wielkiego Brata mające na celu kontrolowanie wszystkich aspektów życie czy brak poszanowania dla prywatności. Ze względu na panującą niekiedy w sieci pełną anarchię.
Można w sieci anonimowo pluć na przeciwników, korzystać łatwo z technik ukrycia swojej tożsamości podczas dokonywania przestępstw internetowych, umieszczać fałszywe informacje.

W dyskusjach często zwracałem uwagę na prawdopodobieństwo wytworzenia pewnych mechanizmów zaufanego uwierzytelniania się w sieci. Stworzenia jakiegoś rodzaju elektronicznych dowodów tożsamości, które zapanują nad istniejącą anarchią. No i okazało się, że rozwiązanie jest bliżej niż się spodziewałem. Howard Schmidt już zaproponował założenia dla takiego systemu.

Jestem zwolennikiem wolności, ale widzę równocześnie znaczną różnicę między wolnością a anarchią. Różnica polega na poszanowaniu wspólnych zasad etycznych. Gdy są ustalone i przestrzegane możemy mówić o wolności. Gdy mamy do czynienia z samowolką w stylu "hulaj dusza, piekła nie ma" mamy do czynienia z destrukcyjną anarchią. Mam wątpliwości czy "cyfrowe dowody osobiste" są najlepszym możliwych rozwiązaniem, niemniej w tym momencie nie znam alternatyw. Poszanowania dla innego człowieka i zasad etycznych nie można wymusić.