31 maja 2010

Powiem Ci coś w sekrecie

Przeglądałem stare "Przeglądy Techniczne" i znalazłem wspaniały rysunek odnoszący się do tematu prywatności.
Przy ogromie możliwości szpiegowania każdego i przy każdej okazji (celowego i przypadkowego) coraz ciężej zachować resztki prywatności.

Pan Waldemar Rukść przedstawił to w następujący sposób:



30 maja 2010

Konferencja "Management 2010"

W dniach 7 i 8 czerwca Akademia Podlaska organizuje na dworze w Mościbrodach konferencję naukową "Management 2010". II dnia konferencji będę miał zaszczyt zaprezentować referat przygotowany wraz z prof. zw. dr hab. inż. Stanisławem Tkaczykiem pod tytułem "Wybrane zagadnienia z zakresu programu podnoszenia świadomości pracowników dotyczącego zasad bezpieczeństwa informacji".

29 maja 2010

Dezinformacja czyli brak autentyczności

Praca bezpiecznika polega na zapewnianiu bezpieczeństwa informacji przetwarzanych przez organizację. Bezpieczeństwa przede wszystkim w rozumieniu poufności, integralności oraz dostępności.

Istnieją również inne aspekty bezpieczeństwa, niejako pochodne trzech powyższych. Jednym z najczęściej się pojawiających jest "autentyczność" (pochodna "integralności") - czyli zapewnienie, że czynność w rzeczywistości została dokonana przez właściwą osobę. Zazwyczaj zajmujemy się autentycznością w przypadku podpisanej elektronicznie wiadomości, autoryzacja transakcji kartowej itp.

Bardzo ciekawy przykład celowej modyfikacji tej własności informacji został opisany przez onet. W trakcie II wojny światowej alianci posiadali całą kompanię, której głównym celem była dezinformacja przeciwnika. Polecam, jest to naprawdę ciekawa lektura

28 maja 2010

Kolejna mała aferka szpiegowska

Znów miała miejsca kolejna mała aferka szpiegowska. Disney ogłosił, że próbowano sprzedać jego poufne dane finansowe. Oczywiście takie informacje dotyczące spółek giełdowych wywołują zmiany kursów, co znaczy, że można na tym trochę zarobić. To co znamienne to fakt, że podane kto próbował dokonać malwersacji - asystentka.
Taka jest rzeczywistość bezpieczników. Pewne kategorie pracowników są szczególnie podatne na tego typu pomysły. Nie dość, że zarabiają stosunkowo niewiele to mają dostęp do poufnych danych, znacznej wartości rynkowej.
Do takich osób zalicza się:
- asystentki i sekretarki (przygotowujące materiały dla kierownictwa)
- sprzątaczki (czyszczące biurka i kosze na śmieci
- ochroniarzy (kręcących się po firmie)
- praktykantów i pracowników tymczasowych (którym wrzuca się zazwyczaj najpilniejszą ale i najważniejszą robotę)

I jak tu w takiej sytuacji chronić dane...?


A tak przy okazji - ciekawe podejście do poufności danych zaprezentowane zostało też w przypadku jakiejś gry komputerowej:
Jakiś czas temu Ninja Theory ujawniło, że pracuje nad " zupełnie nowym, niezwykle tajnym projektem, na temat którego nie ujawniono nawet jednego słowa". Piękny przykład podejścia "wiem ale nie powiem" :-) Ale zainteresowani wiedzą już, że mają czegoś szukać, więc pewnie to prędzej czy później znajdą.

27 maja 2010

Konferencja "IT w Bankowości"





14 czerwca 2010 w Warszawie w hotelu Holiday Inn odbędzie się konferencja
"IT w Bankowości" którą będę mieć zaszczyt otworzyć.

Opowiem o "Szansach i zagrożeniach płynących z nowoczesnych metod świadczenia usług informatycznych (outsourcing, offshoring, SOA, cloud computing) w bankowości".

Wstęp jest darmowy, więc tym bardziej serdecznie zapraszam

26 maja 2010

Mierzenie bezpieczeństwa

Paweł Krawczyk opublikował ostatnio w securitystandard.pl artykuł pod tytułem "Jak w standardowy sposób zmierzyć bezpieczeństwo".

Mimo dużo znaczącego tytułu autor koncentruje się tylko na jednym z aspektów bezpieczeństwa - to co jest omawiane w sposób pełny to wyłącznie mierzenie ilości otwartych podatności w systemach informatycznych. Analiza pokazuje różne "jedynie słuszne" metodyki oznaczania popularnych "dziur", które co rusz powstają: amerykańskie i europejskie, komercyjne i wolne...

Zagadnienia systemów klasyfikacji podatności zostało potraktowane naprawdę starannie. Brakuje mi jednak reszty zagadnień z zakresu "pomiarów bezpieczeństwa". Co z ilością incydentów, co ze świadomością pracowników, co z aktualizacją SZBI, testami... Pod tym tytułem spodziewałbym się więcej.

Jeżeli w ogóle spodziewałbym się tytułu tej treści - cytowany przez autora Krzysztof Liderman w swojej pracy udowadniał, że bezpieczeństwa nie można mierzyć. Można mierzyć stan bezpieczeństwa, a to już coś trochę innego.
Ostatnią uwagę zresztą zapisałem tylko formalnie, mnie również zdarzało się kiedyś używać tego terminu.