Zabezpieczając informacje często koncentrujemy się na najważniejszych z nich - bazach danych, krytycznych raportach i zestawieniach.
Równocześnie ignoruje się często drobne fragmenty informacji, które poskładane (niekiedy mozolnie) pozwalają uzyskać pełne informacje bez szczególnego wysiłku.
Walające się wydruki dotyczące sytuacji klienta, wyrzucane do kosza na śmieci notatki z rozmów telefonicznych, robocze wersje punktów audytowych, niewłaściwe uprawnienia do mniej ważnych systemów, nadmiar osób mających dostęp do teoretycznie nieważnych danych, niezamknięta szafka zawierająca wyłącznie wydruki bieżącej korespondencji z klientem, zbyt głośna rozmowa przy obiedzie, bez żadnych szczególnych tajemnic. Takie rzeczy to codzienność.
Pojedynczo te sytuacje nie stanowią większego zagrożenia, niemniej odpowiednio zebrane i przeanalizowane potrafią pokazać naszą sytuację (lub sytuację naszych partnerów czy klientów) w zupełnie inny świetle.

Przytoczę tu słowa Johna Stewarta - CSO w Cisco
Dlaczego hakerom się udaje? Mają szczęście, są cierpliwi, są błyskotliwi. Są również lepiej opłacani niż ty.
Czyli po pierwsze im się chce, po drugie mają czas a po trzecie mają dobry pomysły. Dzięki temu, oraz dzięki temu, że popełniasz te drobne błędy o których napisałem wcześniej to oni mają przewagę...
Pamiętaj - bezpieczeństwo informacji zależy od Ciebie!