Na onet.pl ukazał się artykuł dotyczący „nowego” zagrożenia dla USA – cyberprzestępczości. Autorzy zwracają uwagę na kilka faktów szczególnie istotnych dla osób, które liczą, że rząd zabezpieczy swoją krytyczną infrastrukturę (że powinien to zrobić to nie mam wątpliwości. Pisałem zresztą o tym w swoim artykule w publikacji "CYBERTERRORYZM - nowe wyzwania XXI wieku").

Spodobał mi się szczególnie jeden cytat:
Raport inspektora generalnego zawiera krytykę US-CERT, ponieważ nie ma ona odpowiedniej liczby pracowników, by prowadzić swoją misję. Agencja może mieć 98 pracowników, ale na razie tylko 55 ze stanowisk jest zajętych, a 25 kolejnych osób czeka na odpowiednie zezwolenia związane z bezpieczeństwem.

Przy okazji – interesujące jest 278 tysięcy przypadków szkodliwej działalności miesięcznie. Zastanawiam się jak definiowana jest „szkodliwa działalność przestępcza”. Skanowanie portów rozsyłane ślepo przez boty? Spam wysyłany na konta DHS? Pracownicy wchodzący na strony nie związane z pracą zawodową?