Ubezpieczenie Wikileaks

Wczoraj na wikileaks.org (wszyscy już chyba wiedzą czym się zajmuje ta strona) pojawiło się coś baaaardzo interesującego. Powiedziałbym, ze to swoiste novum
W dziale dotyczącym wojny w Afganistanie pojawił się plik o nazwie "insurance.file". No i zaczęło się zastanawianie co takiego posiadają twórcy strony. Biorąc pod uwagę ostatnie oskarżenia, przesłuchania itp można zakładać, że jest to coś czym będą próbowali zaszantażować rząd USA. Teraz pewnie hakerzy (i dziennikarze) z całego świata będą próbować to sobie zaciągnąć i spróbować złamać zabezpieczenia.

Rozumiem intencje, niemniej uważam,że wolność słowa powinna mieć swoje granice. Informacja naprawdę może wyrządzić bardzo rzeczywiste szkody. A szantażu szczególnie nie lubię.
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna
Prześlij komentarz